sobota, 27 maja 2017

Wiosenna Caryca


A tak, było sobie kilka dni temu na Połoninie Caryńskiej:)



















3 komentarze:

  1. Przepiękna...
    I jak tu nie kochać bieszczadzkich piękności?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na górze człowiek staje się inny. KSU nie kłamie. Nie spotkałem na szlaku nigdy nikogo, kto miał na twarzy wypisane, że życzy drugiemu źle. Tam u góry, każdy jest świadom potęgi natury, każdy wie, że prawie nikt tam nie pomoże, bo nikogo nie ma, a śmigłowiec nagle staje się jakąś odległą mrzonką i jak nie zapewnimy sobie bezpieczeństwa sami, to zginiemy i ewentualnie zje nas jakiś padlinożerca. Potęga i uroda. Dlatego tak kocham wracać w Bieszczady.

    OdpowiedzUsuń
  3. Amazing post! Love checking out your blog, keep it up!
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń